życie jest do niczego
odpowiedz-
Napisano: 2 listopada 2008, 11:30
czasami warto umżeć niż cierpieć żyjąc , bo życie jest nic nie warte 0%-wartości 0% -szczęścia -
Napisano: 2 listopada 2008, 13:04
dlaczego tak myslisz
moim zdaniem zycie jest piekne tylko trzeba umiec z niego korzystac... -
Napisano: 3 listopada 2008, 18:28
napewno nie w mojej sytułacji mnie każdy przezywa jak podejde ju słyszę sz... a ja tak nie chce i czasami chce wpaść pod samochut bo pewnie i tak nikt mnie nie będzie załował -
Napisano: 3 listopada 2008, 18:37
a zastanawialas sie keidys dalczego tak jest....moze cos robisz nie tak zastanow sie nad tym -
Napisano: 3 listopada 2008, 18:38
Nie możesz tak mówić. Na pewno jest ktoś na tej planecie komu zależy na Tobie. Napisz coś więcej o swojej sytuacji, dlaczego tak myślisz, co tak naprawdę Cię gnębi. Może uda nam się wspólnie Ci pomóc. Może Twoje problemy nie są aż tak wielkie jak Ty je widzisz. Podziel się z nami swoimi myślami. -
Napisano: 3 listopada 2008, 18:39
Napisz nam o co chodzi - może coś poradzimy lub podpowiemy. I trochę więcej optymizmu - każdy człowiek ma problemy a dla każdego jego są najważniejsze.Pisz szybko o co chodzi -
Napisano: 3 listopada 2008, 21:47
to juz ktorys temat z kolei w ktorym zalisz sie jak twoje zycie jest bezsensowne.. i rzeczywiscie w tyum co robisz jestes zalosna bo zamiast rozwiazywac swoje problemy to wyplakujesz sie zakladjac coraz to nowsze watki na forum. od tego sa blogi. wlasne. wiec moze zaloz sobie bloga pt "zycie jest do niczego". jezeli masz az tak drastyczne problemy to nie widze innego wyjscia jak udanie sie do psychologa. bo wg mnie chcesz jedynie wzbudzic zainteresowanie wlasna osoba. napisalas juz jeden temat o tym dostalas wiele odpowiedzi wiec po co nastepny? nastepny? po co idiotyczny watek o tym ze niby mozesz udzielac rad? wybacza ale dla mnie takie zachowanie rowne jest z checia bycia w centrum zainteresowania. dziewczyny pytaja o co chodzi a ty nie chcesz napisac. wiec widocznie ytak naprawde nie masz zadnego problemu tylko jakies zaburzenia osobowosci. oczekujesz wysypu postow typu "tak mi ciebie szkoda" chcesz sie dowartosciowac. tylko nie rozumiem co ci daje takie cos. gdybys naprawde miala problem to napisalabys wprost o co chodzi jak robia to inne dziewczyny i wtedy kazdy jest zadowolony bo ty otrzymalabys konkretne rady i odpowiedzi a fdziewczuyny bylyby zadowolone ze byc moze komus pomogly. coz... pare osob moze teraz uznac ze jestem bez serca ale chec zwrocenia na siebie uwagi w tak zalosny sposob naprawde nie robi na mnie wrazenia. -
Napisano: 4 listopada 2008, 21:14
ale ty nie jesteś na moim miejscu .piszesz mi jaka to ja jestem widzisz może mam problemy nie moja wina ze każdy zachowuje się wobec mnie tak i ja sie nie dowartościowuję tylko szkuka na forum pomocy żeby ktoś logiczie mi wytłumaczyl moją sytułacje a nie że wyobrażam sobie ze mam problem a niby go niemam ty mleczna gybyś była w mojej sytułacji to byś sie naprawde zle z tym czuła i zaczynałaś by wszystko nienawidzić ale sądz jak chcesz to twoja myśl ale oprucz twojej jest jeszcze wiele innych którzy pomogą a nie bardziej popchną aż do upatku!!! -
Napisano: 4 listopada 2008, 21:20
wiesz co mleczna poszłam w twoją jedną zwielu rad i powiedziałam weto i wyobraż sobie że gdy oglądaliśmy film to jeden z chłopaków się miło na mnie patrzył niewiem jak bdzie jutro w szkoleale może sobie odpuszczą a ja sie zmienie i stane się bardziej żywszą ,optymistyczną i pozytywną osobą. trzymaj za mnie kciuki -
Napisano: 4 listopada 2008, 21:26
to, że robisz za dużo błędów ortograficznych i to mnie bawi
-
Napisano: 4 listopada 2008, 21:52
wybacz ale naucz sie czytac bo nie mam w niku napisane "mleczna". chcesz zeby ktos ci pomogl ale nie opiszesz swojej sytuacji tylko sie nad soba uzalasz. chyba nie bardzop zrozumialas moj post. bo od uzalania sie nad soba jeszcze nikt na ludzi nie wyszedl. wiec powodzenia zycze ze szczerego serca. -
Napisano: 16 listopada 2008, 15:59
Ja bym się chciała zapytać : ile Ty, caramia, masz lat ?
Szczerze mówiąc też chciałabym Ci coś poradzić, ale nie wiem co, bo nawet nie mam pojęcia z jakiego powodu masz takiego doła...
-
Napisano: 17 listopada 2008, 18:46
nieumiejetnosc czytania to analfabetyzm a nie dysortografia. -
Napisano: 17 listopada 2008, 19:07
Wybacz Melleczko, ale uważam, że jesteś niesprawiedliwa wobec tej dziewczyny. Być może nie pisze ona zbyt popranie i przekręca nicki (co Tobie też się zdarza). Nie oznacza to jednak zaraz, że nie potrafi czytać, gdyby nie potrafiła to nie odpisałaby Ci na post, czyż nie tak?
Trochę dystansu, to że nie wszyscy są tak wszechstronni i rozumni jak Ty, nie oznacza, że są gorsi...:/ -
Napisano: 17 listopada 2008, 19:46
a czy ja ja jakos obrazilam czy cos? nie. tylko stwierdzilam fakt. zadnych uczuc, negatywnych emocji tam nie ma. suchy fakt. i nie mialam na celu obrazenia kogos. -
Napisano: 17 listopada 2008, 19:56
Jaki fakt
Czym on jest udowodniony? Gdyby dziewczyna nie potrafiła czytać to by Ci nie odpisała. Twój post można więc odebrać jako obraźliwy i ja na jej miejscu za takowy bym go uznała.
Zresztą ja się domawiać nie będę, zwróciłam Ci tylko uwagę, że nie powinnaś tak krytykować innych. Czasem trzeba sobie odpuścić.
That's all.









