Na studniówkę fryzjerka robiła mi taką fryzurę wałkami za prawie całej długości włosów, a z przodu robiła coś, co nazywała... bodajże wyciskaniem loków albo jakoś tak, grzebykiem i wsuwkami, z użyciem pianki. Później suszarka na dwadzieścia minut, a potem całe opakowanie lakieru do włosów na głowę. Fryzura dość sztywna, ale bardzo ładnie wygląda, wyszła jak u Dity von Teese, tylko trochę krótsza, mniej więcej do ramion odpowiedz
Fryzura jest rewelacyjna ale w domu bardzo cięzko ją zrobić. Nasze babcie robiły sobie takie fale za pomocą nawijania na palec kosmyka włosów tak by powstał pierścień, który potem był spinany spinką. Spinki potrzebne do tego można kupić w sklepie. Potem się je lekko rozczesuje i układa, oczywiście proponuje zastosować piankę przez nakrecaniem włosów i lakier po ich ułożeniu. W domu kilka razy robiłam sobie taką fryzurę troche ręcę bolą ale efekt jest fajny i robi wrażenie. Niesety nie każda fryzjerka potrafi zrobić taką fryzurę. odpowiedz
Boze fale. chodze do szkoly fryzjerskiej i fale to najbardziej beznadziejna rzecz zwiazana z wlosami jaka znam, i na dodatek barzo trudno ja zrobic odpowiedz
Komentarze (13)