Reklamowałam puchową kurtkę ZARA, bo ...traciła pióra. Chociaż reklamację uznano, to jestem przerazona brakiem profesjonalizmu pracowników ZARA: - w zgłoszeniu niezgodności towaru z umową zaznaczyłam "zwrot gotówki" a pracownik ZARA informuje mnie, że mogę w ciągu 3-ech miesięcy "coś" sobie wybrać!!! Przeciez nie potrzebuję 10 swetrów czy 5 par spodni za 359PLN a kurtkę!! Nie wspomnę o zamrożeniu gotówki na czas rozpatrywania zgłoszenia - szanujące się firmy działają w zgodzie z prawem czyli rozpatruja zgłoszenie niezgodności i informują klienta o decyzji w ciągu 14 dni...Ale nie ZARA! Oni uważają, że ich prawo jest ważniejsze, bo nie powiadamiają klienta tylko oczekują, że to klient do nich zadzwoni... Najlepsza rada: OMIJAĆ ZARA SZEROKIM ŁUKIEM!!! odpowiedz
Ja właśnie czekam na odpowiedź w sprawie reklamacji z tego samego powodu. Mam pytanie, w którym sklepie uznali Pani reklamację? Z tego co się zorientowałam to robią co chcą, jednym uznają innym odrzucają... odpowiedz
Ja też kupiłam płaszczyk z Zarze, kosztosztował 399 zł, z puchu. Po założeniu wychodzą z niego pióra, na zewnątrz i wewnątrz, które powodują, że mam całe swetrzy obrane pierzem. Widok fatalny i trudno pióra zebrać z ubrań. Reklamacje mi odrzucono, piszę odwołanie. ZDECYDOWANIE NIE POLECAM ZARY, to chińszczyzna!!! odpowiedz
Zakupilam 3 dni temu kurtke z Zary za 399 PLN pikowana, czarna przed kolana. Jeszcze w niej nie chodzilam w sklepie zapewniano mnie, że pierza nie bedą wychodzili, ale po przeczytaniu Pani komentarza mam obawy. Mogla by Pani dokladnie opisać swoją kurtke w celu sprawdzenia czy to ten sam model , bo nie wiem czy ją reklamowac. W składzie kurtki jest 70% puchu a 30% piór. Prosila bym o szybką odpowiedź. odpowiedz
Zdecydowanie oddać, ma Pani na to miesiąc, więc gorąco polecam zwrot. Moje odwołanie uznali, ale nie chcą oddać pieniędzy, tylko dać mi kolejny płaszczyk, albo mogę za 399zł zrobić u nich zakupy, na które nie mam ochoty, bo jakość jest fatalna. Znów muszę walczyć o swoje. odpowiedz
Ja kupiłam płaszcz-czarny, pikowany, puchowy(559 PLN-dla mnie sporo) 18 grudnia 2010r. więc minęło 1,5 miesiąca. Puch wyłazi na zewnątrz i do wewnątrz. Swetry, spódnice nawet rajstopy mam białe. Myślałam, że "puch się ustabilizuje", ale jeżeli minęło tyle czasu to raczej szkoda na to liczyć. Miałam nadzieję, że uznają mi reklamację, ale po przeczytaniu tych komentarzy zaczynam się martwić. Rzeczywiście "trzeba walczyć"? Nie ma szansy na zwrot pieniędzy? odpowiedz
Komentarze (27)
1 2 następna