poprzedni kolejny

jmoj ulubiony:)

czerwony kombinezon z koronką ala haremki, alladynki

rozmiar uniwersalny, ale ja noszę XS/S i ładnie leży na mnie:)

Kategorie: Ubrania, Spodnie

Dodano: 17 września 2011

Komentarze (35)

  1. Moniaaa2255 awatar Moniaaa2255 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 11:29

    mam taki sam tylko,że szary a z tyłu ma koronkowe placki :)
    fajnie w nim wygladasz-super kolorek :)

  2. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 11:54

    przód i tył tez jest koronkowy :)

  3. awatar Majorkina Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 11:47

    Ładny kombinezon, ładnie wyglądasz, ale chciałam o czymą innym. Dlaczego dziś dziewczyny są tak wychudzone? Wszystkie raptem jedzą jak slonie i mają świetną przemianę materii a jeszcze parę lat temu tak nie było. Nie piszę tego z zazdrośći, bo jestem szczupła. Mam 175, waże 55 kg ale mi nigdzie kości nie sterczą. Co innego być szczupłym a co innego wychudzonym. Jem normalnie, nie jakoś dużo ale też nie mało i nie traktuje chleba, ziemniaków i słodyczy jako zło tego świata, którego należy się wystrzegać. Dlaczego dorosłe kobiety dążą do figury dzięciej, chłopięcej? Rozumiem - media kreują taki ideał, chory ideał. Taka Anja Rubik, która wyglada jakby zaraz miała umrzeć a jest niby wzorem. Uważa się, ze im chudsza dziewczyna tym ładniejsza, a wcale tak nie jest. Dziewczyny nie zrozumcie mnie źle, po prostu chce poznać Wasze zdanie, bo mnie to zjawisko społeczne przeraża i nie ogarniam go! :) Pozdrawiam.

  4. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 11:53

    ja od zawsze byłam szczupła, takie geny i tez potrafie wszystko zjesc i nie przytuje. w liceum jakies 4 lata temu przy 165 wazyłam 47-49. 3 lata temu po urodzeniu małego w 9 misiecu ciazy z 65kg spadłam do 42 wiec wtedy miałam problemy, topiłam sie w ciucgach, maly przy karmieniu wyciagał ze mnie wszystko dosłonie, ale przyszedł dzien ze w koncu musiałm zrobic cos dla siebie. wiec po karmiuniu piersia i po 3 latach cudem przytyłam do 45-46kg. moze mało waze, ale nie uwazam sie za wychudzona. nie mozna kazdego z tej samej perspektywy oceniac bo nie kazdy ma takie same powdy bycia szczupła. jedne specjalnie wpadaja w taki stan inne po prostu maja szybka materie i nie maja tendencji do tycia jak ja np. a faktycznie troche jest smieszne jelsi osoby w okreslonym wieku robia cuda zeby wygladac szczupło, wiadomo wyglad sie liczy ale jednak ze smakiem!!!!

  5. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 12:08

    moze nie bede skromna, ale maja takie ciało, płaski brzuch bez rozstepów i to po dziecku bez zadnych diet czy katorniczych cwiczen jestem dumna ze tak wygladam. wiele kobiet czy dziewczyn ma problem np z schudnieciem po ciazy a ja miałam bardziej problemy z przytyciem. wiec ciesze sie chociaz z tych kilogramów co mam

  6. awatar Majorkina Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 12:08

    Rozumiem, nie krytykuje Ciebie, nie oceniam, byc może faktycznie masz taką naturę. Chodzi mi o zjawisko społeczne, które jest potworne! Co innego być szczupłą a co innego chudą. Ludzie z telewizji wychudzają się i wygladaja gorzej niż jak byli trochę grubsi. Nie wierze eśli ktoś mówi, że je jak słoń, nie rusza się a jest chudy jak patyk (nie szczupły) i to nie w określonym wieku, bo ta sprawa dotyczy każdego wieku. Sama miałam problemy ze zbyt niska wagą, która naprawdę nie jest zdrowa i wiem, że są leki i sposoby by ważyc tak, by BMI było w normie, w najniższym stopniu, ale żeby nie było duuuużej niedowagi. Jeśli Ty masz 165 i wazysz 45-46 kg a ja 175 i dziś 55 kg to powinnyśmy wyglądać podobnie. Ja mam chyba bardzo małe kości bo mi ich wogóle nie widać. Przeprasza, że akurat pod Twoim zdjęciem poruszam ten temat.

  7. vinga01 awatar vinga01 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 15:59

    są grubi i chudzi i w sam raz - każdy chciałby być najpiękniejszy, bo świat jest próżny i uroda się liczy, ale często nie od nas samych to zależy. Mnie bardzo irytuje fakt, że tak łatwo wyśmiewa się z ludzi bardzo szczupłych, bo przecież często to nie jest wynikiem nadmiernego odchudzania.Ja mam 33 lata 168 cm wzrostu (wiec jestem niższa od Ciebie) i ważę 57 kg i bardzo często słyszę, że jestem za chuda i czy przypadkiem nie mam anoreksji. Ja mam lusterko, wiem jak wyglądam, więc takie uwagi od osób,które same nie mają nienagannej figury zwyczajnie mnie wkurzają.

  8. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 18 września 2011, 13:04

    dokł♦adnie łatwo komus wysmianc sie z kogos szczupłego nie znajac powodów bycia taka szczupła. ja mam 23 lata 165 i teraz jakos 45-46kg, mieszkajac we Włoszech nie raz moj maz słyszal głupie komentarze czy przypadkiem zone w ogole karmisz, ale nikt np nie wie ze po iroszneiu małego wazyłam 42kg, ze 10 miesiscy karmienia wyciagał ze mnie wszytsko, ze mam szybka przemiane meterii i takie geny i nie mam tendencji do tycia jak inne osoby ktore zjedza troche słodyczy i od razu puchna, a z reszta jesli ja sama sie akceptuje i moj maz to dla innych ludzi nie warto sie zmieniac

  9. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 12:18

    Nie no nic sie nie stało, w sumie u mnie tylko obojczyki sa takie chudziutkie i nadgarstki reszta natomiast jest ok. ja za odchudzaniem na siłe nie jestem, bo to juz jakas opsesja i prowadzi do choroby odchdzanie na siłe pod presja TV czy znajomych, rówiesników. Co inego jesli ktos nie z wlasnej winy ma taka przemiane materii i geny. Wtedy tych dwóch rzeczy bycia szczupła nie mozna porównywac. ja jem, ruch mam ale ruch jest nie po to zeby chudnac a raczej dla kondycji, lepszego smaopoczucia, robienia czegos przyjekmnego od czasu do czasu :)

  10. awatar Majorkina Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 12:23

    Też tak uważam i tak trzymaj! :)

  11. natalia28 awatar natalia28 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 12:49

    A ja bym chciała być taka szczuplutka,ale niestety nie jestem.Mam 160cm i waze 55kg.Fajny kombinezon :)

  12. lucky35 awatar lucky35 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 12:59

    Jesteś zgrabniutka i nie musisz się odchudzać :) ja nie chciałabym tyle ważyć ;) kiedyś ważyłam ok. 55 kg przy 176 cm wzrostu, ale wcale nie tęsknię za tym czasem :)
    Kombinezon fajny :)

  13. natalia28 awatar natalia28 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 14:37

    Dziękuję Ci bardzo :) Przy wzroście 176cm to 55 to naprawdę malutko,ale przy moim 160 to troszkę za dużo,chciałabym 50kg ważyć :)

  14. awatar Krrrake Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 14:22

    cóż... co do rozpętanej dyskusji... sama kiedyś wyglądałam jak autorka stylizacji ale strasznie starałam sie utyć. bardzo źle sie czułam ze swoim cialem, jak dziecko. zero piersi, nóżki jak patyki. zawsze zazdrościłam dziewczynom z pełnymi kształtami. sama mam strasznie szybką przemianę materii ale zawzięlam sie i jestem przykładem na to, że jak sie chce to wszystko można. przytyłam w zdrowy sposób 9 kg. piersi mi urosły i to bardzo dużo, tyłek sie zaokrąglil, wreszcia mma fajne udka :D i teraz sie mega sobie podobam!
    jedni za ideal sylwetki uważają "kobiece krągłości" inni lubują sie w chudzinkach i uważają je za nejseksowniejsze. dla każdego coś dobrego. Najważniejsze żeby samemu sie sobie podobać :)

  15. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 14:29

    "Najważniejsze żeby samemu sie sobie podobać" - to jest najważniejsze. dla chcącego nic trudnego :P może i mam małe piersi ale za to tyłkiem i nogami nadrabiam :)

  16. awatar Majorkina Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 14:58

    Wiadomo, że gusta są różne, jedni wolą chudsze, drudzy grubsze i nie mam zarzutów bezpośrednio do polin88. Nie w tym rzecz. Chodziło mi o dzisiejszą presję odchudzania, o kult szkieltowatego ciała i mode na niejedzenie. Niby promuje sie zdrowy tryb życia a przybrało to kształt niezdrowego trybu życia o liściu sałaty i jogurtu i to odtłuszczonego, słodycze złe, węglowodany złe i jeszcze wkręcają nam, że społeczeństwo Polskie jest coraz grubsze i, że mamy tuczącą kuchnię! Większość aktorek, piosenkarek i nie tylko odchudza się twierdząc przy tym, że to przemiana materii. Jak ktoś chce to przytyje i tak samo jest ze schudnięciem. Nie z przesadą, ale zawsze coś się uda. Chyba, że w grę wchodzi choroba.Wybaczcie, jetem dziennikarką, stąd moja dociekliwość. Wiem, że to ne miejsce na takie dyskusje.

  17. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 15:14

    prawda są gusta i guściki... kazdy ma indywidulane upodobania. odchudzanie dla polepszenia własnego samopouczua czy pokazania sie latem w stroju (mowa oczywiscie o jakis 1-3kg) jest ok. Ale odchudzanie za wszelką cene, wszelkimi srdkami byle tylko byc chudsza od innej i wygladac jak patyki z wybiegu to stanowczo mowie nieeeee. nie wyobrazam sobie zycia jak napisałas o lisciu sałaty i odtłuszoczonego jogurty, ja tam moge opychac sie, wszystko, słodycze, kebaby i tego typu rzeczy i nic. Ale nie opycham sie codziennie, wiem kiedy moge sobie pozwolic, jedzenie powinno byc przyjenoscia a nie zmusznaim kogos do jedzenia badz ograniczania sie. Na wszystko mozna znaleźć odpowiednie ilosci. Jesli chodzi o przytycie i chudniecie- nie ma rzeczy niemozliwych, tylko oczywiscie z głowa, pod kontrola a nie brawura, wyliczaniem wszystkiego do najmniejszej kalorii, katorniczych cwiczen...

  18. em_69 awatar em_69 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 19:48

    największa bolączka współczesnego świata cywilizowanego jest otyłość i to co ona powoduje i jest to zjawisko masowe. Częściej umierają ludzie z nadwaga czy przez wygłodzenie? Anoreksja to nadal margines.

  19. awatar Majorkina Zgłoś nadużycie 18 września 2011, 8:34

    Ne zgodzę się. Nie chodzi mi tu o anoreksję, bo to już skrajność a o taki strach pzed jedzeniem, który ma wiekszość współczesnych kobiet. Ojej, zjadłam ciastka, o jej kebaba. Jutro już nie mogę... i o to co z reszta juz napisałam. Owszem otylośc społeczenstwa to jest bolączka, ale w Ameryce, Anglii ze wzgledu na dużą ilośc szybkiego jedzenia. W Polsce nie ma tego problemu, jest on nam wkręcany przez media, bo te chcą mieć temat. Mieszkam w miescu gdzie są wszystkie możliwe narodowości świata to mam porównanie. W Polsce 1 na 10 jest otyły a w Ameryce 1 na 10 jest szczupły.

  20. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 18 września 2011, 8:49

    Strach przed jedzeniem? jesli racjonalnie sie podchodzi do jedzenia to tego nie ma zadnego strachu. wiadomo nie musimy jesc codziennie słodyczy, fast foodów, kazdy indywidulanie z nas wiec kiedy moze sobie pozwolic na wiecej szaleństwa. Raz zjem 5 ciastek, potem 1 a przed kolejny tydzien nic bo ktos moze nie miec ochoty. A nie trzeba jesc samym ciastek z kremek, sa herbatniczki, ciasteczka maslane itp wiadomo co ładnie wyglada i pachnie ciagnie wilka do lasu. Nie mozna sie za wszelka cene ograniczac, bo takie ograniczanie w nastepstwie moze doprawdzic do licznych zaburzen czy anorekscji. Zgadzam sie w pełni z Toba, ale otyłosc w Ameryce jest wrecz epidemia, ale to wszystko za sprawa szybkiego zycia w wielkich metropoliach, jedzenia w MC i barach tego typu. tam dopiero ludzie sa wrecz spasieni, nie potrafia samodzielnie nic robic, nie widac człowieka a wiszace i falujące sadłooooooooooooo. W porównaiu z Ameryką w Polsce ten problem jest skrajny, a media wszystko wyolbrzymią zeby tylko o czym pisac i mowic.

  21. awatar Majorkina Zgłoś nadużycie 18 września 2011, 11:29

    Widzisz, jednak ten strach istnieje. Pisałam ostatnio artykuł o pewnej grupie dziewczyn i zainteresowałam się przy tym tematem, którym rozpętałam tą dyskusje. Dziewczyny bywaja omamione tym co mówią w tv i przyjdzie czas kiedy wszystkie zapłacą za tą głupotę. Nie mam tu absolutnie na myśli niezdrowego żywienia, bo oczywiście zdrowsze są np. ciasteczka maślane niż jakieś z kremem ale uwierz istnieją na pozór normalne dziewczyny bojące się kanapki.

  22. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 18 września 2011, 12:52

    jesli strach do jedzenia istniejej to juz sa dla mnie ludzie chorzy z zaburzeniami. bo kazdy chyba posiada własny rozum i spojrzenie na swiat pomimo tego co przekazuja nam media

  23. awatar Krrrake Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 15:08

    Majorkina- szczerze powiedziawszy też mnie to przeraża. Ten kult bycia idealną. trzeba mieć idealną nieskazitelną twarz, piękne ciało a jak nie to jesteś nikim- mam wrażenie że wlaśnie takie hasło przekazują nam media. zewsząd otoaczją nas wyfotoszopowane modelki albo silikonowe dziunie. a potem dziwota,że młode dziewczyny sie nie akceptują, chcą sie skrajnie odchudzać a do tego jeszcze najlepiej implanty piersi i pośladków, doczepiane kudełki, rzęski- o! i mamy ideał :/

  24. natalia28 awatar natalia28 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 15:09

    To prawda,sztuczne ideały!

  25. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 15:18

    Mnie tak samo przeraza to. Byc idelana dla siebie, swojego partnera a nie na pokaz, wiadomo wyglad w pełnym stopniu jest wazny, ale nie za wszelka cene!!! jesli ejdna rzecz nie jest idelna to mamy inny atut który trzeba podkreslac, prawda? operacje plastyczne to juz całkiem ludzka głupota, brak zupełnej akceptacji siebie. zamiast prostej, ładnej dziewczyny mamy sztuczna, napompowana lalunie, która jest postrzegana nie z perspektywy piekna wewnętrznego, charakteru, inteligencji a wygladu zewnetrznego i nie dziwota, że potem słyszy sie takie a nie inne komentarze

  26. em_69 awatar em_69 Zgłoś nadużycie 19 września 2011, 11:01

    na przestrzeni wieków ludzie zawsze dążyli do jakiegoś ideału, po prostu zawsze jest jakaś moda, kiedyś wciskano się w gorsety, w Chinach podwiązywano stopy żeby były mniejsze, w Mauretani tucza kobiety żeby były grube, zawsze jest jakas moda a kobiety zrobia wszystko żeby podobac sie facetom. Taka juz nasza ludzko-zwierzęca natura. Nie da sie z tym walczyć, tzeba poczekać na zmiane mody

  27. awatar Majorkina Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 15:20

    No, widze, że w końcu się zrozumiałyśmy :) Już myślałam, że tylko we mnie obudził się bunt przeciwko tej sztuczyźnie i robieniu z życia męki. Najlpiej to pół dnia ćwiczyć a resztę dnia myśleć o tym by nic nie zjeść albo owszem zjeść, ale michę sałaty z pięcioma kawałkami kurczaka :) Kiedy to sie skończy? Aż żal patrzeć.

  28. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 15:23

    bunt ale nie dostrzegany, tyle sie mowi o tym, ale media wciaz kreuja takie a nie inne wizerunki, jak to napisałyscie sztuczne ideały piekna. zal jest ale prawde mowiac kazdy na własna odpowiedzialnosc dokonuje wyboru a co do młodych dziewczyn to niby gdzie sa rodzice ?? ? pochlonieci pogonia za praca, pieniadzem nie zwracaja na to uwagi wiec potem do kogo maja miec pretensje? do dziecka, które nie ma od kogo czerpac wzorca tylko skanae jest na swiat mediów?

  29. awatar Majorkina Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 15:23

    i dodam, że moim zdaniem ładny wygląd to nie zawsze znaczy chudość. Bywa, że chuda osoba jet niezbyt atrakcyjna, a taka bardziej konkretna jest piękna. Liczy się to "coś".

  30. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 15:26

    chudosc nieee ale szczupłosc czy okragłosci w estetyczny sposób podkresolne to owszem. Czasem widzi sie dziewczyny czy to wychodzone czy zbyt otyłe w zle dobranych strojach, wisza czy zbyt opiete i niesmacznie to wyglada, nie do kazdej figury wszystko pasuje. a to "cos" to kazda ma w sobie, dla jednej jest to wygladac, dla innej nogi, oczy, styl chodzenia, spojrzenie, cecha chakateru.....

  31. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 15:29

    jak to mowia nie ma brzydkich dziewczyn tylko tkwiące w nas piekno trzeba odkryc samodzielnie badź z pomocą bliskich nam osob!!!!!!!!!

  32. awatar Majorkina Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 17:35

    zgadzam się z każdym Twoim zdaniem zdaniem. Właśnie napisałaś, że codziennie się nie opychasz, a najczęciej te najchudsze mówią, że codziennie nic tylko jedzą a geny sprawiają, że nie tyją. Każdy człowiek gdzie niegdzie musi mieć trochę tłuszczu by być zdrowym i nikt mi nie wkręci bzdur. Nie ma co się katować. Produkty odtłuszczone i odcukrzone to zło! Niech w końcu ludzie zaczną jeść normalnie i niech osoby, które z natury są okrąglejsza nie chudną na siłę, bo straci na tym ich uroda. Nie mówi tu o jakis skrajnych otyłościach, z resztą na szafiarkach takich dziewczyn nie ma. Nieraz widać, ze jakaś okrąglejsza osoba z TV schudła i co z tego, skoro ma zgaszone spojrzenie i już nie ma tej energii co kiedyś. Głodny człowiek to zły człowiel. Jeśli ktos ma coś do zrzucenia to niech zrzuca z głową bez diet wysokobiałkowych i liczenia obsesyjnego kalorii. Problem w tym, ze odchudzają się dziewczyny szczupłe, po to by być kościotrupami. Tak nie może być. Ubrania są ladne nie tylko w rozmiarze 34! A jeśli jakaś dzieczyna prztyje 5-7 kg (jeśli te kilogramu nie powodują otyłości) to co? Trzeba się cieszyć, jest powód do zakupów, albo z czasem się je zgubi albo zostaną. Najwazniejsze to być pogodzonym ze sobą.

  33. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 17 września 2011, 19:07

    dokładnie ja sie nie opycham sie codziennie, jesli mam ochote zjem raz w tygodniu czy dwa anawet trzy razy tego kebaba a potem moge nie jesc 2 tyg bo nie mam ochoty. wiadomo ze przy dietach mozna inne produkty zastepowac innymi, zamiast oleju masełko itp oczywiscie 5-7 kg to nie otyłosc, a faktycznie szybko tracac kilogramy mzoemy spodziewac sie innych efektów jak opuchniecie oczka, cienei pod oczami, łamliwosc paznokci, włosy czy jakie wałeczki skóry, które przy prawdziwych otyłosciach zostaja. po cos sa dietetycy którzy pomagaja dobra nie drastyczne diety a zastepniki produktów ktore osoby podane na tycie powinny unikac lub stosowac inne :) ja nigdy nie nie odchudzałam, głupota ludzka. po prostu z natury jestem taka, jem normalnie i nie tyje chociaz chyba raz w zyciu udało mi sie przytyc ale pracowałam w sezonie na kasie, wiadomo szybkie sniadanie, bułka i cos jeszcze do reki, obiad najszybciej pizza, cos chinskiego czy MC a klacja to juz nie to tylko człowiek marzył o spaniu. to był raz kiedy przytyłam. słodyczy jem mnostwo ale tendencji nie mam do tycia.

  34. pati_my_wardrobe awatar pati_my_wardrobe Zgłoś nadużycie 18 września 2011, 12:50

    Ja zagłosowałam , bo kombinezon naprawdę świetnie leży :) !
    a figury nigdy takiej nie będę miała po urodzeniu dwóch córek przytyłam ok. 30 kg, i w moim wieku ciężko coś z tym zrobić, chociaż biegam codziennie 6 do 8 km

  35. polin88 awatar polin88 Zgłoś nadużycie 18 września 2011, 13:25

    To dobrze, że chce Pani cos robic, ma chęci i ochote biegac. Bo inne dziewczyny czy kobiety, które wiecej przyztyły zwykle mowią bo ja to nie potrafie schudnac, a jak ktoś sie zapyta co robisz zeby zrzucic kilogramy to zwykle słyszy sie nic bo nie maja silnej woli.

Komentuj

  • UNIWERSALNIE PROSTO I NA CODZIEŃ
  • CODZIENNIE - DZISIEJSZY PORANNY SPACEREK
  • mój ulubiony włoski czerwony kombinezon z koronka
  • moj dzisiejszy zakup wloska sukienka i kopertówka
  • moje nowiutkie szara i bezowa pikowana kopertówka
poprzednie następne

Ranking użytkowników ostatni miesiąc

Pełny ranking

  1. 1

    joana173 awatar joana173 1710 punktów

  2. 2

    ktotoja awatar ktotoja 1332

  3. 3

    annaadamska65 awatar annaadamska65 897

  4. 4

    Natka89 awatar Natka89 869

  5. 5

    pati_my_wardrobe awatar pati_my_wardrobe 850

  6. 6

    Fitnesskaa awatar Fitnesskaa 801

  7. 7

    klarita10 awatar klarita10 688

  8. 8

    magdalena1986 awatar magdalena1986 653

  9. 9

    natalia28 awatar natalia28 594

  10. 10

    AgUUUsia awatar AgUUUsia 579

zaloguj się

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko 30 sekund!

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się na

masz już konto?