Pocałunek słońca czyli pudry brązujące :)
Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo tęsknię za latem. Bardzo lubię ciepłe podmuchy wiatru, czyste błękitne niebo, gorący piasek pod stopami, letnią beztroskę i luz. I leciutko opaloną skórę, dosłownie muśniętą promieniami słońca. Zwykle przez cały rok używam kremów z filtrem i unikam opalania się, jednak mimo to wakacyjne słońce zazwyczaj troszkę mnie przybrązowi. Słońce sprawia, że lepiej się czuję, a moja skóra wygląda bardziej zdrowo i świeżo. W zimę, gdy jestem czasami trupio blada i cera przybiera niezdrowy, szary koloryt, dodaję sobie kolorów pudrem brązującym. Jako wizażystka przetestowałam sporo bronzerów, i wiem, jak trudno jest znaleźć ten jeden jedyny. Na moim blogu znajdziecie zestawienie bronzerów, może się Wam przyda :)
http://eteleport.blogspot.com/2010/04/pudry-brazujace.html
A oto garść porad, jak nakładać bronzer, by nie zrobić sobie krzywdy:
- bronzer prasowany nakładamy na przypudrowaną skórę, unikniemy nieestetycznych plam
- najlepiej użyć dużego, miękkiego pędzla
- zanim nałożycie bronzer na twarz, otrzepcie nadmiar pudru z pędzla o dłoń - łatwiej dołożyć kolejną warstwę niż zetrzeć nadmiar
- już samo nałożenie bronzera na te części twarzy, które najszybciej łapią słońce (czyli szczyty kości policzkowych, czubek nosa, brody etc.) da nam efekt opalonej, zdrowej cery
Jak macie jakieś pytania, to zapraszam :)
Dodano: 31 stycznia 2012
ostatnio na stylistka.pl
Ranking użytkowników ostatni miesiąc
-
1
joana173
1726
punktów -
2
ktotoja
1360
-
3
annaadamska65
902
-
4
Natka89
869
-
5
pati_my_wardrobe
860
-
6
Fitnesskaa
801
-
7
klarita10
717
-
8
magdalena1986
663
-
9
natalia28
608
-
10
obrazowo
596







Komentarze (2)