ciekawe ubranka. taki romantyczny styl. nie wszystko bym ubrała ale nie dlatego, że brzydactwa, bo na modelce mi się bardzo podobają, tylko kwestia dobrania ubrania do własnego charakteru. Kolekcja warta uwagi! odpowiedz
Witam i chcę poruszyć pewien temat, który jest dla mnie i kilku bliskich osób dosyć ważny. Otóż odwiedzając sklep w Galerii Handlowej Malta w Poznaniu, w zeszły weekend, zamierzałem obejrzeć ofertę cieplejszych kurtek firmy KappAhl. Po upatrzeniu sobie jednego z wielu ciekawych modeli postanowiłem zwyczajnie przymierzyć tę w moim mój rozmiarze. Moje zdziwienie było wielkie, kiedy nie mogłem kurtki w ogóle przenieść z wieszaka na własne plecy. Zatrzymał bardzo dziwny system zabezpieczeń, który zabezpiecza z jednej strony przypięty do kurtki klips a z drugiej gniazdko z odprowadzonym doń kablem, tych kabli jest tam cały zwój. Każda kurtka ma swoje zabezpieczenie, którego oczywiście samemu nie uda się zdjąć. Domyślam się, że do procedury zdejmowania zabezpieczenia potrzebny jest ktoś z personelu sklepu. Poczułem się jak intruz, złodziej w muzeum, do którego właśnie przywieziono co najmniej najdroższe kamienie szlachetne. A to przecież zwykłe kurtki.
Ta sytuacja uwłacza mojemu byciu klientem firmy KappAhl. Nie wiem, czy ta praktyka jest codziennością w innych sklepach w Polsce lub nawet w Europie. Ja nie czuję się złodziejem i nigdy nim nie byłem, też nie pretenduję do tego miana i dobrze by było, żeby w sklepie KappAhl także tak mnie nie traktowano - właśnie stawiając przede mną i wielu innymi klientami takie przeszkody, zabezpieczenia.
Po próbie przymierzenia kurtki zaraz przy wieszaku zrezygnowałem, bo źle to wyglądało, bo źle się z tym czułem, bo nie chciałem ukraść tej kurtki. Chciałem ją być może kupić, jeśli mógłbym ją przymierzyć, oczywiście nie prosząc nikogo o zgodę, czy mogę przymierzyć, bo nie mam w zwyczaju pytać o zgodę, kiedy wydaję swoje pieniądze. Nie udało się, więc odwróciłem się na pięcie i z rezygnacją machając ręką na sklep KappAhl wyszedłem. Nie wiem czy wrócę, nie wiem czy moi znajomi wrócą - oni też nie są złodziejami!
chciałabym sie odniesc do komentarza Wojtka, powiem szczerze ze jestem w wielkim szoku, co prawda w poznanskim Kappahlu nie bylam, ale pracuje w jednym z nich w innym miescie i w paru tez bylam i nie byl w rzadnym z nich czegos takiego o czym piszesz, wogole nie potrafie sobie tego wyobrazic Nie wiem kto wpadl na taki pomysl ale ja o takich procedurach nic nie wiem
pozdrawiam odpowiedz
Ja tez pracuje w sklepiej kappAhl i nic takiego nie ma jak opisuje Wojtek. Te zabezpieczenia na pewno sa w sklepie Pull&Bear wiec moze cos ci sie pomylilo
Pozdrawiam odpowiedz
witam
Pracuję w KappAhl i bardzo dobrze wiem o co chodzi panu Wojtkowi, aczkolwiek nie rozumiem oburzenia.. Zabezpieczenia te są wprowadzane by uniemożliwić kradzież owej kurtki- bo jak pewnie zwróciliście uwagę- nie ma na innych rzeczach tychze zabezpieczeń. Kurtki, podejrzewam że chodzi o US POLO są dość kosztowne; na mojej zmianie natomist ukradziono ich około 4, mimo ochrony, kilkoro pracowników i masy ludzi na skle[ie, bramek i klipsów. Wprowadzenie tych zabezpieczeń nie jest kwestią chęci utrudnienia przymieżenia tych kurtek, bądź choćby obejrzenia, ale ułatwienia pracy nam, sprzedawcom, oraz poczucia bezpieczeństwa o towar , za który bądź co bądź odpowiadamy my- sprzedawcy.. Kable te mogą faktyczniew wyglądać mało efektownie, ale działająa taka jest ich rola. Ja jako sprzedawca i kupujący w innych sklepach nie widze problemu w tym , iż sklep i pracownicy dbają o swój dobytek, gdziejolwiek i jakikolwiek on by nie był. Nie czuję się również jak złodziej gdy widze takie zabezpiecvzenia, wręcz przeciwnie, to przecież normalne!!!! A poproszenie sprzedawcy by zdjął owe zabezpieczenie nie uwłacza mojej godności, żaden z moich klientów nie skarżył się na te zabezpieczenia i od żadnego nie usłyszałam , że czuje się oburzony ,że one istnieją. Uważam, że masz jakiś probloem, Wojtku, może z poczuciem własnej uczciwości..
KappAhl ma prawo do uemiszczania takich zabezpieczeń i jak będzie mieć na to ochote to okabluje cały sklep, a jak masz ochotę coś buchnąć, i najzwyczajniej w świecie te kable to uniemożliwiają- to dobry znak dla nas, a dla Ciebie - niestyty konieczność zmiany zaopatrzeniowca
Pozdrawiam odpowiedz
To co mi się nie podoba w tym sklepie to fakt, że na zdjęciach wszystko wygląda super, natomiast jak się wejdzie do sklepu to na wieszakach wiszą szmaty! Nie wiem kto tam kupuje, nigdy już się nie nabiorę na reklamę z tego sklepu! odpowiedz
O matko jedyna, dlaczego akurat teraz moja mama dostała kupony zniżkowe do KappAhla Będzie mnie próbowała zmusić do kupienia czegoś takiego.... odpowiedz
Komentarze (14)