1. nick anaglif (Gość) 6 stycznia 2008, 18:39

    Niespełna dwa tygodnie temu ślub brała moja przyjaciółka. Suknię zaprojektowała sobie sama, nie zważając na trendy. A tu taka niespodzianka... Jej écru-cudo przypomina coś pomiędzy Nervion a Onice. Sprawdziło się doskonale zarówno na ślubie (to bądź co bądź pora zimowa), jak i podczas gorących weselnych pląsów. Do tego perły, satynowe buciki i herbaciane róże. Wyglądała... przepięknie!

Zgłoś nadużycie

zaloguj się

nie masz konta? zarejestruj się, to tylko 30 sekund!

zapomniałeś hasła?

zarejestruj się na

masz już konto?